Ciekawe

AI a broń biologiczna: czego obawiają się służby i eksperci

Pinterest LinkedIn Tumblr

Rozwój biotechnologii i sztucznej inteligencji budzi niepokój służb specjalnych. W październiku 2026 roku szef brytyjskiego kontrwywiadu MI5 Ken McCallum ostrzegł, że AI może zwiększyć ryzyko związane z istniejącą i nową bronią biologiczną, także w rękach podmiotów niepaństwowych. Trudność polega na tym, że te same badania mogą służyć leczeniu, ale też nadużyciom.

Dlaczego specjaliści są zaniepokojeni

Biotechnologia pozwala dziś analizować i modyfikować patogeny z coraz większą precyzją. Sztuczna inteligencja potrafi z kolei w bardzo krótkim czasie przetwarzać ogromne ilości danych. Eksperci ostrzegają, że w dłuższej perspektywie połączenie tych możliwości mogłoby zostać wykorzystane do prac nad bronią biologiczną.

Temat nie jest czysto teoretyczny. Firma Anthropic poinformowała we wrześniu 2026 roku, że wykryła i zablokowała liczne próby użycia jej asystenta Claude w związku z potencjalnymi badaniami nad bronią biologiczną. Wśród nich były wnioski o finansowanie badań typu gain-of-function oraz projekty dotyczące wariantów ptasiej grypy, które mogłyby najłatwiej przenosić się na ssaki. Firma zaznaczyła jednak, że takie prace, choć mogą mieć zastosowanie wojskowe, bywają też częścią profilaktyki medycznej.

Czym jest broń biologiczna

Za broń biologiczną uznaje się celowe uwolnienie czynników biologicznych, by zaszkodzić ludziom, zwierzętom lub roślinom. Potencjał mają bakterie, wirusy, grzyby i toksyny, na przykład dżuma, ospa prawdziwa, toksyna botulinowa czy wąglik. Ten ostatni jest szczególnie niesławny, bo jego zarodniki długo przetrwają w środowisku i badały je państwowe programy zbrojeniowe.

Taka broń składa się zwykle z dwóch elementów: samego czynnika (wirusa lub bakterii) oraz sposobu jego rozprzestrzeniania, np. rakiet, systemów rozpylających lub skażonej żywności. Wraz z bronią jądrową i chemiczną zalicza się ją do broni masowego rażenia.

Od chemicznej różni się sposobem działania. Substancje takie jak sarin czy iperyt szkodzą przez toksyczność, często w ciągu minut, a nawet sekund. Broń biologiczna wywołuje chorobę zakaźną, której skutki widać po godzinach, dniach lub tygodniach. Niektóre patogeny przenoszą się między ludźmi, więc efektów trudno przewidzieć.

Zakaz jest, ale kontroli brakuje

Konwencja o zakazie broni biologicznej obowiązuje od 1975 roku i zabrania jej opracowywania, produkcji, gromadzenia i przekazywania. Ratyfikowało ją 189 państw, a poprzedziły ją przepisy Protokołu genewskiego z 1925 roku, zakazujące użycia takiej broni na wojnie. Poza systemem pozostają m.in. Izrael, Egipt i Syria, które jej nie podpisały lub nie ratyfikowały.

Słabym punktem jest weryfikacja. W przypadku broni chemicznej działa Organizacja ds. Zakazu Broni Chemicznej, która może prowadzić inspekcje i nadzorować niszczenie zapasów. Dla broni biologicznej nie ma porównywalnego systemu, bo państwa obawiają się ujawnienia wrażliwych danych z badań medycznych, biotechnologicznych i farmaceutycznych. Kontrola opiera się więc głównie na przejrzystości, dobrowolnych raportach i dobrej wierze.

Skutki tej luki pokazał atak z 2001 roku w Stanach Zjednoczonych: kilka tygodni po zamachach z 11 września listy z zarodnikami wąglika zakaziły 22 osoby, a pięć zmarło. Dodatkowo wykrycie takich programów utrudnia problem podwójnego zastosowania: sprzęt do produkcji szczepionek można w teorii użyć do badań wojskowych. Atak biologiczny może też z początku wyglądać jak naturalna epidemia, a ustalenie, czy patogen uwolniono celowo, wymaga często długiego śledztwa.

Co to oznacza dla czytelnika w Polsce

Dla przeciętnego Polaka nie oznacza to bezpośredniego zagrożenia, a doniesienia dotyczą na razie ostrzeżeń i działań prewencyjnych, nie konkretnych ataków. Polska, jak zdecydowana większość państw świata, jest objęta międzynarodowym zakazem broni biologicznej, a ryzyko dotyczy w równym stopniu całej Europy.

Praktyczny wniosek jest taki, że rośnie znaczenie dwóch rzeczy: zabezpieczeń wbudowywanych w narzędzia AI oraz sprawnego nadzoru nad laboratoriami i badaniami wysokiego ryzyka. Istotna będzie też zdolność służb zdrowia do szybkiego rozpoznawania nietypowych ognisk chorób, bo to właśnie wczesne wykrycie decyduje o skali skutków, niezależnie od tego, czy epidemia ma przyczyny naturalne, czy nie.

Źródło: DW – „Biological weapons: The weaponization of disease”

https://meblenaogrod.com.pl/panwybierak-pl-sprawdza-jaki-internet-dziala-najlepiej-poza-miastem/ https://034548.org/najlepsze-oferty-internetu-swiatlowodowego-bez-ukrytych-kosztow/ https://brittany-crepesandgalettes.com/luxmed-pakiet-rodzinny-z-dostepem-do-specjalistow-bez-skierowan/